piątek, 26 października 2012

Boys Over Flower, Girls Over Dead Leaves

Tytuł alternatywny: Alone in the Park.
Myśłałam, że wyjdzie jakiś tekst obrzydliwie bogato ilustrowany, ale jednak nie. Nie lubię przesadzać z obrazkami, nawet, jeśli o te obrazki tutaj chodzi (chociaż raczej o to, co na nich).
Jakoś ostatnio mam fazę na biały, to raz (nie wiem, skąd to się bierze ani jak leczyć). A dwa: koreańskie dramy i koreański pop (polecam znaleźć na yt mój ostatni hicior: Block B - Nillili Mambo, ale żeby nie było, to ostrzegam, że może powodować nieodwracalne zmiany w mózgu).
I tak, tym sposobem, podczas wyprawy na Morskie Oko wyglądałam tak:

Fotograf miała skojarzenia z kulturą... ekhem! wytworem kultury (?) innego azjatyckiego kraju, mianowicie stwierdziła, że mam spódnicę jak pokéball. Coś w tym jest...
A tutaj alone in the park. Trafiło się, bo ludzi było sporo.
Oczko wyschło temu parku + jakiś rudy Tofik.
Były także oryginalne azjatyckie elementy, np. jedwabny szalik. Próbowałam go zmusić, żeby fajnie wyglądał w powietrzu, jak to jedwab potrafi, ale nie było wiatru i jakoś średnio wyszło.
Dzięki kolorowemu tłu było widać choć kadłub. Włosy się jakoś z tym tłem zlewają.
I tyle, więcej takich fajnych nie będzie, bo robi się zimno.
Strój inspirowany szkolnym mundurkiem Jan-Di z Kkotboda namja. Jako tako wyszło, tylko kontafałdy na spódnicy się złośliwie rozprostowały. Aha, ja tak normalnie chodzę. Nie, że tylko "zrobię sobie fajną sesję na blogaska".

Elementy: szalik: prezent | marynarka: novamoda.pl | koszula: BiuBiu | spódnica: Mohito | rajstopy: Peacocks (oddawajcie Peacocksa! :<) | buty: ha! kupiłam dawno, używałam nawet, jakiś czas temu wyciągnęłam z pudła i stwierdziłam, że się jeszcze nadają | torba: jej pochodzenie jest niejasne, chyba starsza od butów.

Foto: jak zwykle, Kaśka :)

3 komentarze:

  1. Ja stare trampki polarne niedawno posklejałam i też się nadają.
    Fajne kolorki, spódnica pokebolica i obumarły bez wiatru jedwab. Tylko gdzie ten Lee Min Ho z nakręconą trwałą?

    OdpowiedzUsuń
  2. Spódnica jest supergenialna. Chyba też chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś czasem się takie pojawiają, ja chyba z pół roku polowałam, zanim znalazłam (ale, jak widać,można ;))

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli napiszesz coś konstruktywnego (najlepiej zgodnie z zasadami kultury, ortografii i interpunkcji). Niestety, nie będę obserwować Twojego bloga, jeśli mnie nie zainteresuje, nie wezmę udziału w konkursie, bo nie mam na to czasu/ochoty/sama sobie znajduję konkursy, więc daruj sobie zapraszanie.
Niemniej jeśli odczuwasz silną potrzebę, to zostaw ślad po swojej wizycie (choćby to było wytknięcie braku przecinka, takie komentarze zawsze są cenne :))