Trochę się u mnie pozmieniało. Studiów jeszcze nie skończyłam, ale pracuję nad tym. Pracuję też jako wolontariuszka w Centrum Badań Kosmicznych (woohoo, prawie jak Turanga Leela czy inna Ripley).
![]() |
| obrazek z http://ripleyhicksartgalery.weebly.com |
Nic kosmicznego, tłumaczenia na język obcy (ha, jednak jakiś Obcy w tym kosmosie się czai!) i korespondencja z zagranicą. W zasadzie powinnam siedzieć i tłumaczyć plakat (pewnie jak opublikuję tę notkę, to tłumaczenie będzie zrobione). Albo siedzieć i przygotowywać się do rozmowy kwalifikacyjnej, bo poza kosmosem i językami, moje zainteresowania są zupełnie przyziemne, i interesuje mnie znalezienie stałej pracy z regularną wypłatą. 20 lat temu w ogóle o czymś takim nie myślałam, miałam jakieś bardziej fantazyjne marzenia (dobra, nadal mam, ale są priorytety i teraz wiem, jak się takie marzenia realizuje, no).
Przyziemne rzeczy też potrafią zresztą być ładne. Trzeba tylko patrzeć pod nogi.
![]() |
| Rybka śmiga między krzakami |
![]() |
| Nartnik |



Powodzenia w realizacji planów.
OdpowiedzUsuńA poza tym, czasami mam wrażenie, że najbardziej "OBCY" w kosmosie są właśnie ludzie ;)
Dziękuję :)
UsuńCo do ludzi, to pozostaje się cieszyć, że jest ich jednak stosunkowo mało w kosmosie ;)