wtorek, 15 września 2015

Babie lato

...albo babskie... koniec w każdym razie, robi się zimno, zdarza się marzyć o czapce, zwłaszcza, kiedy wieje.
Trochę się u mnie pozmieniało. Studiów jeszcze nie skończyłam, ale pracuję nad tym. Pracuję też jako wolontariuszka w Centrum Badań Kosmicznych (woohoo, prawie jak Turanga Leela czy inna Ripley).
obrazek z http://ripleyhicksartgalery.weebly.com

Nic kosmicznego, tłumaczenia na język obcy (ha, jednak jakiś Obcy w tym kosmosie się czai!) i korespondencja z zagranicą. W zasadzie powinnam siedzieć i tłumaczyć plakat (pewnie jak opublikuję tę notkę, to tłumaczenie będzie zrobione). Albo siedzieć i przygotowywać się do rozmowy kwalifikacyjnej, bo poza kosmosem i językami, moje zainteresowania są zupełnie przyziemne, i interesuje mnie znalezienie stałej pracy z regularną wypłatą. 20 lat temu w ogóle o czymś takim nie myślałam, miałam jakieś bardziej fantazyjne marzenia (dobra, nadal mam, ale są priorytety i teraz wiem, jak się takie marzenia realizuje, no).

Przyziemne rzeczy też potrafią zresztą być ładne. Trzeba tylko patrzeć pod nogi.
Rybka śmiga między krzakami
Nartnik
No i póki co w zasadzie tyle. Staram się wyrabiać, nadążać, pisać... Zmuszam się do klejenia decoupage'u, co jednak słabo wychodzi. W planach mam przejrzenie zawartości szafy i wystawienie części ubrań na vinted (na pewno pójdą 2 pary skórzanych spodni i 2 swetry, w tym 1 ozdobny). W planach pozostaje też ogarnięcie Excela, co może się w życiu przydać – nigdy nie wiadomo, w końcu muszę się za to wziąć.

2 komentarze:

  1. Powodzenia w realizacji planów.
    A poza tym, czasami mam wrażenie, że najbardziej "OBCY" w kosmosie są właśnie ludzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Co do ludzi, to pozostaje się cieszyć, że jest ich jednak stosunkowo mało w kosmosie ;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli napiszesz coś konstruktywnego (najlepiej zgodnie z zasadami kultury, ortografii i interpunkcji). Niestety, nie będę obserwować Twojego bloga, jeśli mnie nie zainteresuje, nie wezmę udziału w konkursie, bo nie mam na to czasu/ochoty/sama sobie znajduję konkursy, więc daruj sobie zapraszanie.
Niemniej jeśli odczuwasz silną potrzebę, to zostaw ślad po swojej wizycie (choćby to było wytknięcie braku przecinka, takie komentarze zawsze są cenne :))